Każdy, kto choć raz potrzebował konsultacji specjalisty albo musiał wykonać bardziej skomplikowane niż morfologia badania wie, że publiczna służba zdrowia jest w fatalnej kondycji. Choć płacimy niemałe składki na ubezpieczenie zdrowotne, musimy czekać miesiącami na wizytę. Media coraz częściej donoszą o pacjentach, którzy latami czekają na zabieg.

Kluczem jest lepsza organizacja pracy

 

Taka sytuacja jest chora. Jednak nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miała się unormować. Nadal będziemy skazani na kolejki i wyrzucanie pieniędzy w błoto.

W związku z tym warto pomyśleć o prywatnej opiece medycznej. Za niewielką (ok. 100-250 zł) stałą opłatą miesięczną zyskujemy dogodny dostęp do lekarzy wybranych przez siebie specjalności. Na badania nie czekamy miesiącami. Jak to możliwe?

Po pierwsze, w umowach często jest zastrzeżenie, że świadczeniodawca zapewnia wizytę u lekarzaokreślonym czasie. W przypadku specjalisty czas oczekiwania na spotkanie wynosi maksymalnie kilka dni roboczych, natomiast do lekarza pierwszego kontaktu czeka się do 24 godzin.

Po drugie, takie komercyjne placówki są dobrze, znacznie lepiej niż publiczne lecznice, wyposażone w sprzęt. Lepsza niż w publicznych przychodniach jest też organizacja pracy. Nie występuje więc marnotrawstwo zasobów. Nie tworzą się kolejki, ponieważ wszystko, w tym czas pracy lekarzy, jest racjonalnie planowane i wykorzystywane.

W prywatnych przychodniach i szpitalach bardzo często pracują osoby, które znamy z publicznych instytucji. Jakość świadczonych usług jest więc na wysokim poziomie. To nie są przypadkowi lekarze, którzy nigdzie nie mogli zdobyć kontraktu czy etatu.

Za wyborem prywatnej opieki medycznej przemawia też dobra kondycja finansowa świadczeniodawcy. Potwierdza ją zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami czy płatnościami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 + 5 =