Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu cieszy się długoletnią tradycją i mianem jednej z najbardziej prestiżowych imprez muzycznych w Polsce. Organizowany jest przez Telewizję Publiczną, a zapraszane są największe gwiazdy polskiej estrady, głównie te tworzące pop. Podczas festiwalu zawsze urządzano również koncert premier, w którym początkujący artyści mieli okazje zaprezentować swoje wschodzące dopiero talenty. Koncerty nie były nigdy związane z polityką aż do 2017 roku, kiedy w tej sprawie nastąpił niechlubny przełom.

 

Afera w 2017 roku

 

Kayah, jedna z artystek, która miała wystąpić w Opolu w koncercie jubileuszowym Maryli Rodowicz, angażowała się w działalność polityczną przeciw rządowi Prawa i Sprawiedliwości. Z tego powodu pojawiła się plotka, że Jacek Kurski, szef TVP chce zablokować występ piosenkarki. Oburzona Kayah zdecydowała się zrezygnować z występu na festiwalu, a razem z nią podobną decyzję podjęło wielu innych wokalistów. Głównym postulatem było to, aby nie łączyć polityki z muzyką i nie blokować występów artystów z powodu ich poglądów politycznych. Z Opola zrezygnowali wówczas Andrzej Piaseczny, Michał Szpak, Natalia Szroeder, Urszula, Kombii, Kasia Popowska, Kasia Cerekwicka, Maryla Rodowicz, Grzegorz Hyży oraz Lanberry. W atmosferze wszechobecnego skandalu, prezydent Opola ogłosił w maju 2017 roku odwołanie festiwalu. Wydawało się, że ponad pięćdziesięcioletnia tradycja niesamowitych koncertów została przerwana.

 

Dalsze kroki związane z festiwalem w Opolu

 

Jacek Kurski, szef TVP rozpoczął poszukiwania dla innej lokalizacji festiwalu – kandydatury spłynęły z Kalisza, Stalowej Woli, a przede wszystkim z Kielc. Wiele osób było jednak oburzonych samym faktem, że impreza może zostać przeniesiona. Ostatecznie wrócono do punktu wyjścia i we wrześniu 2017 roku impreza została zorganizowana w Opolu. Cieszyła się ona jednak nikłym zainteresowaniem ze strony mediów, a frekwencja na trybunach była zdecydowania najniższa w historii. Podczas koncertu Jana Pietrzaka zajęte były tylko dwa pierwsze rzędy, co można uznać za klęskę idei wtrącania się polityków w świat artystów.  

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

50 − = 42